sobota, 17 czerwca 2017

Lubię Lublin!


Mistrzostwa Europy U21 w piłce nożnej oraz 700 lecie nadania praw miejskich skłoniło mnie do refleksji za co lubię swoje miasto. Doszłam do wniosku, że na co dzień nie zastanawiamy się co mamy fajnego w miejscowościach, w których żyjemy. Doceniamy je dopiero wtedy, gdy je opuszczamy i tęsknimy za tym co znamy i kochamy. Nie wiem czy zawsze lubiłam swoje miasto, kiedyś nawet marzyłam, aby czym prędzej się z niego wyprowadzić, ale jakoś nigdy nie doszło to do skutku. Dziś z pełną świadomością i odpowiedzialnością mogę powiedzieć Lubię Lublin i od razu zdradzam Wam za co. Przedstawiam moją szczęśliwą siódemkę :)

Po pierwsze za atmosferę
Lublin to miasto z duszą. Nie tak duże jak Warszawa, ale też nie tak małe jak Kielce. W stolicy wszyscy są anonimowy, przypadkowe spotkanie na ulicy starego znajomego nie jest wcale takie łatwe. Ludzie są pogrążeni w swoich codziennych rozmyśleniach, rozterkach, ciągle gdzieś pędzą. W Lublinie życie biegnie wolniej, mieszkańcy wobec siebie nie są tak anonimowi. Na każdym kroku spotykamy znajomych, z którymi można przeprowadzić miłą pogawędkę. 


Po drugie za miasto inspiracji
Lublin inspiruje swoich mieszkańców i inne miasta. U nas się zwyczajnie dużo dzieje. Obok stałych punktów programu rok w rok, jak grzyby po deszczu wyrastają nowe festiwale. I tak doczekaliśmy się już kilku edycji Nocy Kultury, Jarmarku Jagiellońskiego, Carnavalu Sztukmistrzów itp. Podczas wydarzeń kulturalnych miasto tętni życiem, tworząc swój niezapomniany, jedyny w swoim rodzaju klimat. 

Po trzecie za miasto studentów
Wczoraj oglądając mecz po raz pierwszy w życiu usłyszałam jak moje miasto określane jest "Oxfordem Wschodu". Uważam, że to określenie jest dość trafne dla miasta liczącego kilka uniwersytetów. Co roku przybywa do nas rzesza nowych studentów, którzy żyją, bawią się i pracują w Lublinie jednocześnie przy tym go odmładzając.

Po czwarte za rozwój
W ciągu kilku ostatnich lat Lublin niesamowicie się rozwinął. Nie straszy już jak dawniej dziurawymi drogami, zaniedbanymi budynkami. W ostatnim czasie powstały między innymi różne obiekty sportowe, galerie handlowe, które stawiają nas na równi z innymi miastami polskimi i europejskimi.

Po piąte za Stare Miasto i zabytki
Lublin to miasto bogate w zabytki. Nasza Starówka jest jedną z najpiękniejszych w Polsce. Mnóstwo romantycznych zaułków znajdujących się na Starym Mieście zaprasza do spacerów zarówno zakochanych, przyjaciół oraz rodziny z dziećmi. Można u nas zwiedzić wieże, z których widać przepiękną panoramę miasta, a także ogrody, parki, które zachęcają do odwiedzania nie tylko wiosną. Aż nie chce się siedzieć w domu!


Po szóste za puby, restauracje i lody Bosko
Lokalne puby, restauracje nadają wyjątkową atmosferę miastu. W Lublinie można znaleźć klimatyczne, "jakieś" knajpy, do których warto wstąpić na kawę, herbatę czy piwo, które także mamy swoje :) Życie w tych knajpach zaczyna się od czwartku, kiedy to zgodnie z tradycją miasto opanowują studenci. Latem w piątkowe i sobotnie wieczory trudno znaleźć w nich wolne miejsce. Będąc w Lublinie koniecznie trzeba wstąpić do Bosko na boskie lody, które nigdzie indziej nie mają sobie równych :)

Po siódme za małe - duże korki
Chyba zaryzykuję stwierdzenie, że korki w naszym mieście nie są takie straszne. Powrót z pracy nie zajmuje kilku godzin jak w niektórych dużych miastach. Oczywiście zdarzają się wyjątki, jak budowa drogi, czy wypadek, ale da się to przeżyć. Mimo, że stojąc w nich klnę pod nosem, to jednak podróżując po innych miastach, już wiem, że jazda samochodem po Lublinie nie jest taka straszna :)

Reasumując Lublin nie jest taki zły! Myślę, że mieszkańcy wiedzą o tym doskonale, mimo, że część z nich mogła sobie tego jeszcze nie uświadomić. Pozostałych serdecznie zapraszam do mojego miasta, aby na własnej skórze się przekonali, że Lublin da się lubić :) :) A Wy za co lubicie swoje miasta??

40 komentarzy:

  1. A cebularze? A Budka Suflera? Toć to nasze "towary" eksportowe :) Pozdrawiam socjologicznie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj fakt,co za przeoczenie ;) to jeszcze trzeba dodać Beatę Kozidrak i Ani Mru Mru :)

      Usuń
  2. W wakacje wybieramy się rodzinką do Lublina :) Pocieszyłaś mnie brakiem dużych korków, mam nadzieję że też dobrze zjemy <3
    Pozdrawiam mamazzakulis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, w wakacje są jeszcze mniejsze korki, także spokojnie :) Na pewno też dobrze zostaniecie nakarmieni :) :) Nie może obejść się bez lubelskich cebularzy :)

      Usuń
  3. Urodziłam się i wychowałam w mieście oddalonym ok 70km pd Lublina. Moje romantyczne randki nq starówce, przesiadywanie przy zamku i oczywiście kino z zakupami to świetne wspomnienia:) to ważne, aby lubić miejsce, w którym się mieszka.
    P.S. jako kierowca Lublina nie znoszę:D ale tylko jako kierowca:D ze względu na tak wiele jednokierunkowych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Randki na starówce są zawsze w modzie :D:D i te schodki przy zamku :) :) Teraz kina to już tylko w galeriach, po tych starych, niezależnych to już tylko wspomnienie zostało.

      Usuń
  4. Byłam kilka razy i zawsze wracam z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, oj, a ja się przyznam, że jeszcze nigdy w Lublinie nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
  6. O proszę! :) Też lubię Lublin! :) Fantastycznie się tu mieszka! Ja muszę jeszcze dodać,że lubię sąsiedztwo lasu i pięknych spacerowych ścieżek! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W Lublinie byłam tylko raz, całe wieki temu i niewiele pamiętam. Ale chętnie pojechałabym jeszcze raz i zwiedziła Lublin bardziej świadomie. Ale czytając Twój opis to stwierdziłam, że wszystkie punkty, oprócz ostatniego mogłabym też przypisać do mojego Gdańska :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może troszkę nieświadomie opisałam uniwersalne powody dla każdego miasta ;)

      Usuń
  8. Zawsze traktowałam Lublin dość pretensjonalnie. Od jakiegoś czasu (nie ukrywam dużo zawdzięcza to miasto daily vlogowi K. Gonciarza <3) Lublin mnie do siebie przyciąga. Po Twoim wpisie czuje w nim dużo z mojego miasta Gdańska. Na pewno kiedyś wpadnę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, Lublin jest wspaniały i piękny :)

      Usuń
  9. Patrząc po głównych kategoriach wychodzi na to, że i Wrocław by Ci się bardzo bardzo spodobał :) :) :)
    Pozdrawiam!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie byłam w Lublinie, ale chciałabym go kiedyś odwiedzić. Długo mieszkałam w Krakowie i uwielbiam to miasto. Uciekłam z powodu smogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraków jest mi dość bliski! Cenię go za ten swoisty klimat, którego nie ma żadne inne polskie miasto. Przynajmniej raz w roku jestem w Krakowie ;)

      Usuń
  11. To tak daleko ode mnie, byłam tam jako młoda panienka. Juz sobie wyobrażam jak się to miasto zmieniło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli byłaś dawno temu, to faktycznie Lublin zmienił się całkowicie ;) Może to dobra okazja do ponownego odwiedzenia :)

      Usuń
  12. O Lublinie faktycznie słyszałam wiele dobrego. Nigdy jednak tutaj nie dotarłam. Może kiedyś. Masz jednak rację, że często nie doceniamy miejsca gdzie mieszkamy. Ja jestem z Poznania, i też bardzo je lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei w Poznaniu tylko przejazdem, zatrzymałam się a chwilkę i do dziś bardzo żałuję, że wtedy nie zostałam na dłużej, chociaż na jakiś spacer. Ale cóż delegacyjne życie.

      Usuń
  13. Jaki fajny post :) Ja też na pewno lubię Lublin za te pyszne lody Bosko, za Stare Miasto i za dużo zielonych punktów w mieście :) Mam nadzieję, że w lipcu uda mi się obejrzeć pokaz fontann na Litewskim :)

    pozdrawiam również z Lublina !
    ~ mój blog ~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie się wybierz, jest pięknie. Byłam, widziałam na własne oczy i z czystym sumieniem mogę polecić :) A Lublin to fajne miasto :) Już pędzę na Twojego bloga, zobaczyć o czym piszesz :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Lublin to jedno z moich ulubionych miast - byłam już wielokrotnie i wciąż odkrywam coś nowego. Na przykład ostatnio niezwykłą historię byłej jesziwy, w murach której mieści się teraz hotel Ilian. To był taki Oxford dla rabinów przed wojną, niewiele się o tym mówi, a to fascynujące! I tak w Lublinie na każdym kroku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, to ja pochodzę z Lublina i nie znałam tej historii. Człowiek na każdym kroku dowiaduje się czegoś nowego. I to jest piękne :)

      Usuń
  15. Ja osobiście wolę uciekać z miasta, ciągnie mnie bardziej do natury. Ale warto znać Polskę od każdej strony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi coś innego :) naturze też nie mówimy nie ;)

      Usuń
  16. Byłam w Lublinie 2 razy. Wspaniałe miasto. Super te balony, to jakaś nowość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwilowa :) powstała na Noc Kultury i została jeszcze na Mistrzostwa U21 w piłce nożnej ;)

      Usuń
  17. Ja też lubię Lublin :) Za przepiękną i uroczą starówkę, ale przede wszystkim za jeszcze ciepłe cebularze...pycha... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz lokalny przysmak nie ma sobie równych :)

      Usuń
  18. Trochę daleko mi obecnie geograficznie do Lublina, ale... kto wie, może kiedyś w drodze na lub z Bieszczad się skuszę na małe odwiedziny :)
    Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Bieszczad nie jest aż tak daleko :) zapraszamy :)

      Usuń
  19. Lublin był jednym z miast, które odwiedzilam w trakcie mojej podrozy poslubnej. Nawet stworzylam o nim post na blogu! :) Z checia tam jeszcze wrócę. Lublin jest naprawde swietny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż miło się to czyta :) Cieszę się, że Ci się u nas podobało :)

      Usuń
  20. Nigdy tam nie byłam, a muszę się wybrać, żeby poznać miasto, z którym prawie wszyscy mylą z moim Lubinem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie musisz nadrobić zaległości :) O tak, zdecydowania takie pomyłki zdarzają się dość często :D

      Usuń