niedziela, 15 stycznia 2017

Moje sposoby na zimę


Mimo, że jestem zwolenniczką normalnych, tradycyjnych czterech pór roku, to nie wiem, czy zima należy akurat do tych moich ulubionych. Po kilku, raczej łagodnych latach, mam wrażenie, że w tym roku przybyła do nas ze zdwojoną siłą i jak na razie nie zamierza się wynieść. W takie razie nie ma innego wyjścia jak oswoić się z sytuacją i przebrnąć tych kilkanaście kolejnych dni. Przybiegam zatem z pomocą i przedstawiam wam moje sposoby na zimę.

Kubek pysznej i gorącej herbaty z cytryną, miodem i sokiem malinowym to mój najlepszy przyjaciel. Kiedy na dworze śnieżyca lub -20 nic lepiej nie robi na duszę jak łyk tego gorącego, pysznego napoju. W zależności od nastroju mogę pić ją w gronie najbliższych, umilając sobie czas radosnym gawędzeniem lub zwyczajnie w samotności, kiedy potrzebuję na parę minut uciec od całego świata. Daje mi to kopa to dalszych działań :)


Ciepły koc, dobra książka lub fajny film na długie zimowe wieczory sprawdzają się doskonale. Co prawda o dobry film niestety coraz trudniej, ale zawsze można wkręcić się w jakiś fajny serial polski, czy zagraniczny. Ja troszkę bardziej preferuję te zagraniczne, niektóre są naprawdę niezłe. Druga opcja to książka i ciepły koc. Zdecydowane moja ulubiona, chociaż niestety ostatnio brakuje mi troszkę czasu na takie błogie lenistwo. 

Krajobraz zimowy jest bajeczny i cudowny. Warto zatem ubrać się ciepło, nałożyć czapkę, szalik i ruszyć na zimowy długi spacer. Taki spacer dodaje energii i pozytywnie nastraja na najbliższe dni, a dobrej energii w zimie nigdy dość. Można porzucać się śnieżkami, ulepić bałwana, przypomnieć sobie wspaniałe, beztroskie lata dzieciństwa. Dobry humor gwarantowany. 


Mój kolejny sposób na zimę to oczywiście sport. Powiedzmy sobie szczerze bieganie odpuszczam o tej porze roku (mam nadzieję, że z przytupem powrócę na wiosnę :)), ale treningi w domu muszą być. Warto sprawić sobie dodatkową porcję endorfin, które obudzą i pobudzą do działania. A jeśli ktoś nie lubi pocenia się na macie, to może narty, albo łyżwy?? W końcu kiedy jak nie teraz :)

Długie zimowe wieczory można spędzić na porządkowaniu zdjęć. Pewnie, tak samo jak Wy mam ich mnóstwo, dlatego jest to doskonały czas, aby zakasać rękawy i zabrać się do pracy. Porządkowanie zdjęć, wyrzucanie tych, które nie wyszły, pogrupowanie w foldery i co najważniejsze wybranie i przygotowanie do wywołania sprawi Wam mnóstwo radości. Za oknem mróz, a wy wspomnieniami powrócicie do wakacji nad morzem. Czego chcieć więcej :) 


Niezawodny sposób, który w sumie powinien zajmować pierwsze miejsce to spotkania z bliskimi. O tej porze roku można nadrobić wszystkie towarzyskie zaległości. W domu, przy kubku gorącej czekolady, czy grzanego wina można zacieśnić rodzinne i przyjacielskie więzi. Dbajmy o najbliższych - naprawdę warto!

Pisząc ten wpis doszłam do wniosku, że może zima nie jest taka zła. Warto cieszyć się i tą porą roku. Zaraz przyjdzie wiosna, wszystko zacznie się budzić do życia i po chłodzie, mrozie i śniegu pozostanie już tylko wspomnienie. Przedstawiłam Wam moje sposoby na przetrwanianie zimy. A jakie są wasze?? Dajcie znać, chętnie wypróbuję :)

24 komentarze:

  1. Zima nie jest moją ulubioną porą roku, ale coż, zaakceptowałam że jest i być musi :)) Fajnie czasem porobić zdjęcia w śniegu, fajne wracać do zdjęć z lata, długie wieczory można spędzić z filmem lub książką, można poeksperymentować z modą (wiele warstw, wiele możliwości) :). Zima nie jest taka najgorsza no, ma swój urok :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie tak! Chociaż czasem zastanawiam się co wykończony wczesniej mnie, czy mój samochód, to odkrywam w niej coraz więcej piękna. Powoli uczę się nią zachwycać :-)

      Usuń
  2. Świetne sposoby :)
    Życzę ciepełka w te mroźne dni :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, również życzę ciepełka :)

      Usuń
  3. Nie lubię, nie cierpię, nie znoszę i nic nie przekona mnie do tego, że zima jest fajna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mieszkam we Włoszech i o śniegu mogę sobie pomarzyć, chociaż duża część Włoch jest zasypana, ale Ligurię to ominęło. Szkoda, bo tęsknię za śniegiem i chętnie bym pojeździła z dziećmi na sankach :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce, przynajmniej w Lublinie w tym roku tak się rozszalała. Wcześniej przez kilka lat śniegu nie było, jakoś się za nim nie stęskniłam aż tak bardzo :)

      Usuń
  5. Ja się cieszę zimą na ile mogę. Aczkolwiek prawie mi palce u stóp odmarzły :/.. Zimno było niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grube skarpety trzeba nakładać ;) chociaż przy minus 30 to nawet to nie pomaga ...

      Usuń
  6. Uwielbiam zimę, każdy jej mroźny oddech, biały dywan ścielący się pod moimi stopami, i nawet kiedy nie ma śniegu, którym mogłabym szukać śladów mojego dzieciństwa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba należysz to tej mniejszej grupy ;) Ja powoli oswajam się z zimą. I chociaż kocham wiosnę i jesień to muszę przyznać że zimowy krajobraz jest cudowny ;)

      Usuń
  7. Każda pora roku będzie piękna, jeżeli nasi bliscy będą obok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) zdecydowanie to w życiu jest najważniejsze :-)

      Usuń
  8. Ja zimową porą preferuję ciepły koc, książkę i kubek z herbatą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To również u mnie zajmuje wysoką pozycję w zimie :-)

      Usuń
  9. Mamy bardzo podobne sposoby na zimę, ale ja najbardziej lubię połączenie dobra herbata (lub kakao)+książka+ kocyk :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze mówiąc, bieganie to bym wręcz odradzała. Wszędzie jest taki koszmarny smog, że szkoda zdrowia :(

    Zimą uwielbiam warstwowe ubrania i dużo ciepłej herbaty, często ziołowej. O wiele częściej też gotujemy zupy-kremy. Są gęste, pożywne i ciepłe, w sam raz na kolację jako alternatywa dla zimnej kanapki. Częściej też czerpiemy z kuchni indyjskiej, która jest pełna aromatycznych, rozgrzewających przypraw.

    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra rozgrzewająca kuchnia w zimie to podstawa. Nie sama herbatą czy kawą człowiek żyje ;)

      Usuń
  11. Trochę zazdroszczę Ci tej zimy, bo w UK to tylko wiatr i chłód, zero śniegu, czytaj zero zimy :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt zima bez śniegu to nie zima. Taka mieliśmy przez ostatnich kilka lat i chyba nie doceniałam tego ;)

      Usuń