niedziela, 30 października 2016

Najlepsze książki na długie jesienne wieczory


Dzisiejszej nocy spaliśmy o godzinę dłużej, a więc zmiana czasu stała się faktem. Oficjalnie, zatem mamy już krótkie dni i długie wieczory. Moje sposoby na jesień już znacie, ale co robić, żeby wieczory nie były takie nużące, męczące i popychające nas w depresyjny nastrój? Mój patent to dobra książka, która potrafi sprawić, że stracę kontakt z rzeczywistością i przeniesie mnie w inną czasoprzestrzeń. Czytanie książek jest dobrą alternatywą dla siedzenia i gapienia się w telewizję. Chociaż nie powiem dobre filmy też lubię oglądać, tylko o takie niestety coraz trudniej. Dlatego przedstawiam krótką listę książkowych pozycji, które nieraz umiliły mi jesienne wieczory.


1. P.S. Kocham Cię

Książka Cecelii Ahern doczekała się ekranizacji, więc większości może być znana bardziej jako film niż lektura. Ja jednak od filmu zdecydowanie wolę książkowy pierwowzór. P.S. Kocham Cię to bestselerowa powieść, która na dobre skradła moje serce i za każdym razem jednakowo mnie wzrusza. To historia krótkiej lecz wielkiej i prawdziwej miłości Holly i Gerry'ego, który wiedząc, że przedwcześnie umrze zostawia listy, którymi podąża ukochana po jego śmierci. Te listy sprawiają, że po śmierci męża Holly powoli wyzwala się z rozpaczy i krok po kroku odkrywając siebie zaczyna na nowo marzyć i cieszyć się pełnią życia. Tym, co jeszcze nie czytali zdecydowanie polecam. Pozycja wzruszająca i wciągająca.

2. Nielegalne Związki

Książka polskiej autorki - Grażyny Plebanek, przeczytana przeze mnie dawno temu, a wciąż tkwiąca w mojej pamięci. Historia "nielegalnego" uczucia, które nie miało prawa się zdarzyć, a jednak się wydarzyło, widzianego oczami mężczyzny. Mąż, ojciec dwójki dzieci wikła się w romans, który całkowicie go pochłania. Mimo, że pewnym krokiem wkracza w nieznany mu dotąd świat zdrady, to nie odbywa się to bez wewnętrznych rozterek, wyrzutów sumienia i  moralnego kaca.


3. Saszeńka

Książka zupełnie inna niż dwie wymienione wyżej. Fabuła osadzona jest w historycznych czasach równie trudnych, co ciekawych. Książka podzielona jest na trzy części (czasy carskiej Rosji i rodzącego się bolszewizmu, czasy Stalina oraz Rosja XX w.), które łączy postać głównej bohaterki - Saszeńki. To powieść o zmaganiach tytułowej bohaterki z samą sobą i z systemem. Saszeńka jest wielką zwolenniczką i działaczką komunistycznego systemu, w który bezgranicznie wierzy i który odwraca się przeciwko niej samej, stosując na niej barbarzyńskie i okrutne metody działania. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że to jedna z najlepszych książek jakie czytałam.

4. Dziewczyna Komendanta

Powieść ciekawa, intrygująca, wciągająca. Akcja ma miejsce w Krakowie podczas II wojny światowej. Książka opowiada o losach młodej Żydówki, która uratowana z getta znajduje schronienie w domu ciotki swojego męża. Ma nadzieję na bezpieczne doczekanie w tym miejscu końca wojny. Jednak splot wydarzeń sprawia, że zostaje asystentką hitlerowskiego oficera i dla ludzi podziemia zaczyna prowadzić niebezpieczną dla siebie samej grę. Ta gra sprawia, że wszystko, w co do tej pory wierzyła dziewczyna, wszystkie wyznawane przez z nią wartości nabierają nowego znaczenia i ważności. Książka bardzo ciekawa, choć zawierająca historyczne błędy skrupulatnie prostowane przez tłumaczkę. Niemniej jednak uważam, że pozycja warta polecenia.


5. Kasacja

Jeden z kryminałów polskiego autora Remigiusza Mroza. Nie jestem wielką fanką kryminałów, ale ten przypadł mi do gustu. Manipulacje i intrygi wprowadzają nas w prawniczy świat bohaterów. Ciekawe i żartobliwe dialogi prowadzone między prawniczą i aplikantem rozładowują napięcie powieści. Zaskakująca, fascynująca i wciągająca książka. Idealna lektura na jesienne wieczory.


Przedstawiłam Wam swoje książkowe propozycje na długie, pochmurne wieczory. Mam nadzieję, że któraś przypadnie Wam do gustu, pochłonie i sprawi, że cali się w niej zatracicie, tak jak ja. Sama mam już upatrzonych kilka tytułów, którym nie oprę się tej jesieni :) Zdecydowanie polecam taką formę relaksu i odprężenia. Na pewno również macie swoje książkowe must have. Czekam na propozycję tytułów Waszych literackich ulubieńców :)  

wtorek, 25 października 2016

Jak znaleźć chwilę dla siebie?? - Zaczynamy planować!



Planować czy nie planować oto jest pytanie. Z grubsza, ludzi można podzielić na dwie grupy: tych planujących i tych nieplanujących. Ja zdecydowanie należę do tych pierwszych, chociaż nie zawsze tak było. Można powiedzieć, że długo dojrzewałam do stania się osobą planującą. Mimo, że pierwsze zalążki pojawiły się u mnie już w dzieciństwie, to później zwyczajnie zachłysnęłam się tzw. spontanem, zdecydowanie głosząc pogląd, że wszystko samo i jakoś się ułoży, nawet na ostatnią chwilę. Dziś jestem zwolenniczką planowania, nie jestem mistrzynią tej dziedziny, bo stawiam tu dopiero pierwsze kroki, ale uczę się i dążę do perfekcji. Nie uważam już, że planowanie nie zostawia przestrzeni na spontaniczność, wręcz przeciwnie zostawia i to ogromną, tylko trzeba umieć ją zobaczyć i wykorzystać. 

Codziennie zmagamy się z ogromem obowiązków. Nasze dni są tak zajęte, że często nie znajdujemy w nich nawet odrobiny chwili dla siebie. A to duży błąd, który prędzej czy później da o sobie znać. Jak zatem, zorganizować się, żeby z każdego dnia wycisnąć co się da i cieszyć się przy tym życiem.


Zacznij planować każdy miesiąc, tydzień, dzień. Nie mówię tu o maniakalnej obsesji organizowania każdej minuty życia, co skutkuje chodzeniem z kalendarzem w ręku. Nie mówię też o planowaniu dla samego planowania, czy kupienia pięknie ozdobionego plannera, kalendarza, do którego wpiszemy zadania, których nigdy nie zrealizujemy. Organizować swój czas trzeba racjonalnie, z głową. Najlepsza w tym celu jest stara, poczciwa lista zadań. Dzięki jej stworzeniu i systematycznemu zaglądaniu do niej zaoszczędzisz mnóstwo czasu, a nawet znajdziesz go dla małych i dużych przyjemności. Tylko jak to zrobić? Bardzo prosto! Weź do ręki kartkę papieru i ołówek wypisz wszystkie obowiązki, które masz do zrobienia, a także przyjemności. Przeznacz sobie odpowiednią ilość czasu na ich realizację, bardzo ważne, żeby wyliczenie było realne. Jeśli zaniżymy czas realizacji, to wywoła w nas jedynie frustrację, nie warto więc dodawać sobie nerwów :) Po każdym wykonanym zadaniu skreśl go z listy. Trzymaj się tej listy, dopisuj w niej co chcesz, wykreślaj, przenoś na inny termin. Ważne, aby krok po kroku realizować swoje plany, a nie doprowadzać się do złości, jeśli czegoś się nie zrobi. Gwarantuję, że po tygodniu zobaczysz ile czasu bezsensownie przelatywało Ci przez palce i ile możesz go wykorzystać na dużo ciekawsze i przyjemniejsze zajęcia. Za nim się obejrzysz zaczniesz planować całe tygodnie i miesiące, wciągać na listę swoje plany i marzenia i sposoby osiągania ich.


Z listą zadań jest jak z listą na zakupy. Każdy z nas idąc do sklepu z wypisanymi na kartce papieru najpotrzebniejszymi artykułami oszczędza swój cenny czas, pieniądze i nerwy. Tak samo jest z listą zadań. Dokładnie planując swoje codzienne obowiązki mamy więcej czasu i energii dla samych siebie, nie motamy się w ciągu dnia, nie plączemy się w gonitwie myśli. Jesteśmy zorganizowani, wiemy co, jak i kiedy mamy zrobić i systematycznie to realizujemy. Daje nam to poczucie stabilności, zorganizowania. Pomaga osiągnąć małe cele i te duże marzenia. Warto korzystać z takiego rozwiązania i czerpać z życia ile się da. Miesiąc się już kończy i na horyzoncie pojawia się kolejny to dobry moment, aby rozpocząć swoją przygodę z planowaniem. Wchodzisz w to?? Daj znać jak Ci poszło :) Powodzenia :)

sobota, 22 października 2016

Śladami Draculi - czyli Halloween coraz bliżej


Cukierek albo psikus, upiory, wampiry, czarownice, duchy, straszna dynia to zwiastuny Halloween. Wielkimi krokami zbliża się 31 października, a więc i coroczna dyskusja na temat obchodzenia tego święta. Warto, czy nie warto je obchodzić, można czy nie można? Nie będę tu prowadziła filozoficzno-religijnej dywagacji po prostu opowiem kilka słów o tym święcie.


Choć większość z nas sądzi, że Halloween pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, bo zdecydowanie tam obchodzone jest najhuczniej, to wywodzi się ono z Europy. Związane jest z celtyckim świętem przywitania zimy. Celtyccy kapłani wierzyli, że w tę noc zaciera się granica między światem żywych i umarłych. Ubierali się na czarno oraz zakładali rzepy ponacinane na obraz demonów. Prawdopodobnie właśnie stąd wywodzi się tradycja przebierania się w Halloween. W latach 40 XIX wieku irlandzcy imigranci przywieźli to święto do Ameryki, skąd po upadku żelaznej kurtyny przywędrowało do Europy Środkowo-Wschodniej. Kościół Katolicki zdecydowanie sprzeciwia się obchodom Halloween uznając je za barbarzyńskie, satanistyczne święto. Mam jednak wrażenie, że duże kontrowersje wokół niego sprawiają, że w Polsce staje się ono coraz popularniejszym i coraz bardziej komercyjnym świętem.


Jak przystało na komercyjne święto jego nierozerwalnym elementem jest impreza. Impreza halloweenowa musi mieć charakterystyczny dla siebie samej klimat. Obowiązkiem gości powinno być przybycie na nią w jakimś strasznym przebraniu np. wiedźmy, czarownicy, wampira, strasznego klauna, czy mordercy. Taki strój można wykonać własnoręcznie z posiadanych ciuchów lub udając się na niewielkie zakupy do lumpeksu. Szykując imprezowe menu warto pomyśleć o odpowiednich przekąskach przypominających rozmaite duchy, upiory, stwory. Można także pobawić się drinkami. Mieszając różnorodne składniki może powstać nam niebieski napój, drink przypominający wypływające oko, czy mózg. Takiego drinka trzeba podać gościom zaraz po wejściu do mieszkania. Wprawisz ich wtedy w odpowiedni nastrój i zachwyt nad imprezą. Pamiętaj także o udekorowaniu mieszkania. Jego wystrój jest bardzo ważnym elementem halloweenowego party. Łatwo i niedrogim kosztem stworzysz dekoracje samodzielnie. Wystarczy odrobina czasu, cierpliwości i kreatywności :) Na ścianach mogą zawisnąć zdjęcia upiorów, demonów, strachów z popularnych horrorów. Przy drzwiach znajdzie się miejsce na dużego pająka wykonanego ze sznurka. Na półkach rozstaw i zapal świece, które przyciemnią mieszkanie. Nieodłącznym elementem Halloween jest oczywiście dynia, która właściwie wyrzeźbiona i zapalona pomoże stworzyć Ci niezapomnianą atmosferę tego wieczoru. Do rozbawienia i zintegrowania gości, możesz również zaproponować zabawy i gry oparte na halloweenowych tradycjach.


Dynią możesz również udekorować mieszkanie nie robiąc halloweenowej imprezy. To ciekawy i fajny sposób na ożywienie przestrzeni wokół siebie. Październik to dyniowy sezon, dlatego w tym okresie kupisz ją za niewielkie pieniądze w każdym markecie. Wyrzeźbić ją możesz na miliony sposobów, zgodnie z własnym upodobaniem. Sprawi Ci to dużo frajdy i przyjemności, a Twoje mieszkanie będzie zachwycać Ciebie i Twoich gości.

Halloween jest świętem wartym uwagi. W dzisiejszych czasach staje się częścią naszej kultury, dlatego warto je poznać nieco bliżej. Jest doskonałą okazją do radosnej zabawy, spotkań towarzyskich, stworzenia atrakcji dla dzieci. Są to powody, dla których warto przynajmniej raz w życiu zabawić się w Halloween.


sobota, 15 października 2016

Mój sposób na jesień


Mam wrażenie, że jest już z nami od dłuższego czasu, że zadomowiła się na dobre i jak na razie nie zamierza stąd uciec. Mowa oczywiście o pani jesieni, którą za oknem widać, słychać i czuć. Wiadomo jak się czegoś nie lubi, to trzeba to oswoić i po problemie.  Oto kilka sposób na przetrwanie tych chłodnych dni, tak aby bez złości i nerwów doczekać się lata :) 



Chwila dla najbliższych

Spędzaj czas ze znajomymi, przyjaciółmi. Wiem, wiem sezon ogródków piwnych już dawno za nami, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby spotkać się z przyjaciółmi w jakieś przytulnej knajpce, czy po prostu w domu. To bardzo miły i przyjemny sposób na weekendowe wieczory spędzone przy rozgrzewającym grzańcu. 

 Zaplanuj bliską przyszłość

Deszczowy, zimny wieczór można spędzić na planowaniu niedalekiej przyszłości.  Niedługo zima, a więc święta i sylwester, warto pomyśleć o tym odpowiednio wcześniej. A od zimy do wiosny dzieli nas już tylko jeden krok. Warto w nią wejść z nowymi pomysłami, zrealizowanymi małymi celami i marzeniami. W jesienne dni mamy dużo czasu, aby pomyśleć o sobie, rozwinąć swoje skrzydła, znaleźć nową pasję, lub zadbać o dotychczasową. Nie zapominajmy o sobie, cieszmy się chwilą, a wtedy będziemy naprawdę szczęśliwi.


Książka - Twój najlepszy przyjaciel!

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam czytać książki. Wierzę, że nie jestem jedną z ostatnich osób czytających na tym świecie :). Jesień to dobry czas na nadrobienie czytelniczych zaległości, które zdążyły się nagromadzić przez wakacje. Ciepły koc, kubek gorącej herbaty i dobra książka to wspaniały sposób na długi, zimny wieczór. Można się szybko oderwać od szarej rzeczywistości za oknem i przenieść w magiczne losy książkowych bohaterów. Szczerze polecam :)

W kinie w Lublinie

A jeśli tak naprawdę, naprawdę nie ma takiej siły, która zmusiłaby Was do wzięcia do ręki książki to z pomocą przychodzi telewizor. Po letnim, filmowym sezonie ogórkowym jesień jest czasem startu nowych sezonów większości seriali zarówno tych rodzimych jak i zagranicznych. Ich lista jest tak długa, że na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Zatem do dzieła, odpalamy komputery, bierzemy pilota w dłoń i oglądamy :) Ja już upatrzyłam sobie kilka perełek :)


Kawa czy Herbata

Nic tak nie koi duszy i ciała jesienią jak kubek rozgrzewającego, ulubionego napoju. Poranek spędzam przy ukochanej kawie, natomiast wieczory zarezerwowałam dla gorącej herbaty z sokiem malinowym, miodem i konfiturą. Tym bardziej opornym, w weekendy polecam coś mocniejszego :) Pyszny grzaniec z goździkami i cytryną lub pomarańczą z całą pewnością sprawi nam przyjemność i poprawi ponury nastrój. 

Gotuj z pasją

Jeśli lubisz gotować, to długie wieczory są idealnym czasem na rozwijanie swoich umiejętności. Z kolei jeśli nie jesteś mistrzem w tej dziedzinie to najlepszy moment na to, aby odkryć swój talent i nauczyć się gotować. Próbuj nowych dań, potraw, smaków. Jesienne warzywa i owoce pozwalają na szalone kuchenne wariacje na talerzu. Pobudzające koktajle, rozgrzewające zupy pomogą Ci przetrwać nawet najbardziej deszczowe i wietrzne dni. 


Żyj zdrowo i aktywnie

Zdrowa kuchnia i aktywność fizyczna wspomogą Twoją odporność, o którą o tej porze roku należy szczególnie dbać. Trening pobudza nasz mózg do działania i wyzwala ogromną ilość endorfin, które wywołują uśmiech na naszej twarzy. Poprawiajmy sobie humor krótkimi czy długimi ćwiczeniami, a nie straszna nam będzie nieprzyjemna szarówka na dworze. Jest jeszcze jedna dobra strona jesiennych treningów, nie wypadniemy z formy, poprawimy naszą kondycję i figurę i na wiosnę nic nie będzie stało na przeszkodzie, aby wskoczyć w krótką sukienkę czy nowe jeansy :)

Iść, ciągle iść w stronę Słońca

Jesień nie jest sprzymierzeńcem Słońca, ale zdarzają się też dni z ładną pogodą. Korzystajmy z nich, wyjdźmy wtedy na spacer do parku, lasu. O tej porze roku dominują jedne z najpiękniejszych kolorów. Obserwujemy przyrodę, zachwycajmy się jej pięknem. Spacerując dotlenimy się, co zdecydowanie poprawi nam nastrój, a także zaczerpniemy chociaż odrobinę słonka, które nieprędko może do Nas powrócić. 

 
Na koniec najważniejsze - cieszmy się chwilą! Nie ma co narzekać na brzydką pogodę, tylko każdego poranka z uśmiechem wstawać z łóżka. Z pozytywnym nastawieniem łatwiej nam będzie przetrwać, nawet najbardziej ponure dni. Przedstawiłam Wam moje sposoby na jesień, ciekawa jestem jakie są Wasze. Dajcie znać, z przyjemnością się o nich dowiem.



sobota, 8 października 2016

Jak przetrwać pierwszy dzień w nowej pracy? - Pięć sposobów na udany początek


Uff! Przetrwałam! Tak pomyśli każda osoba, która będzie miała za sobą pierwszy dzień w nowej pracy. Nie ma co się oszukiwać, dla większości z nas jest to równie ciekawe jak i stresujące przeżycie. Nowe otoczenie, nowi ludzie, nowe wyzwania sprawiają, że najczęściej noc przed mamy nieprzespaną, a o poranku mamy tak ściśnięty żołądek, że jedyne co przez niego przejdzie to łyk mocnej, pobudzającej kawy. Jak zatem przetrwać ten pierwszy dzień w nowej pracy? Oto kilka podstawowych zasad! 

Zrelaksuj się

Bez dwóch zdań, w pierwszym dniu w nowej pracy musisz być odprężony i zrelaksowany. Dzień poprzedzający to wyzwanie odpocznij. Zaplanuj sobie na ten czas coś miłego, fajnego, coś co lubisz robić najbardziej. Spędź ten dzień aktywnie, wyzwalając w sobie pokłady pozytywnej energii, albo po porostu leniuchując, oglądając doby film czy czytając ciekawą książkę. I koniecznie się wyśpij! Pamiętaj, że sen jest bardzo ważnym elementem regeneracji organizmu. Zadbaj o to, aby dzień przed pójściem do nowej pracy spać tyle, by rano nie mieć problemów z pobudką, czy podkrążonych oczu. 

Bądź punktualny

Wstań nieco wcześniej niż zawsze. Dzień wcześniej zaplanuj cały poranek, tak żeby na spokojnie wyjechać z domu i punktualnie dotrzeć do pracy. Stanie w korku, czy bieg do autobusu to niepotrzebny dodatkowy stres. Będąc punktualnym pokażesz wszystkim, że jestem odpowiedzialną osobą, szanującą swoją pracę, odpowiednią na danym stanowisku. 

Daj się polubić

Uśmiechaj się do ludzi, bądź otwarty na nowe znajomości. Praca to nie tylko obowiązki, ale także wspaniali ludzie, z którymi spędzasz osiem godzin dziennie. Często z firmowych znajomości rodzą się wieloletnie przyjaźnie. Dlatego warto zrobić dobre pierwsze wrażenie. Bądź pozytywną osobą, odpowiednio się ubierz, nie wywyższaj się, nie wymądrzaj. Przyjazne nastawienie na pewno zwróci Ci się w przyszłości. 


Zadawaj pytania

Ludzie często zadawanie pytań traktują jako oznakę słabości. Boją się, że w ten sposób pokażą swoją niewiedzę, brak znajomości rzeczy, które wydaje im się powinni od dawna znać. A stare przysłowie mówi kto pyta nie błądzi i jest w tych słowach dużo prawdy. Nie bójmy się zadawać pytań. W pierwszych dniach nowej pracy mamy prawo nie wiedzieć wielu rzeczy. Na początku zostają nam przekazane zadania, w które musimy się wdrożyć. To właśnie jest najlepszy czas na rozwianie wszelkich wątpliwości i zadawanie pytań. Nowi koledzy na pewno nie odmówią pomocy. Pamiętaj tylko, aby ten okres wdrażania niebezpiecznie nie rozciągał się w czasie :)

Nastaw się pozytywnie

Nowa praca to nowe możliwości i ogromna szansa rozwoju zawodowego i osobistego. W ten właśnie sposób podejdź do tego wyzwania. Nie nastawiaj się negatywnie. Wiem, z różnych powodów podejmujemy nowe zatrudnienie, ale w każdej sytuacji można znaleźć dobre strony. Znajdź je, jeszcze przed rozpoczęciem, aby móc się ich trzymać w trudnych chwilach. Z takim nastawieniem powinniśmy rozpocząć pierwszy dzień pracy. Spróbujmy polubić swoją pracę, firmę, a wtedy z całą pewnością z uśmiechem na twarzy będziemy codziennie rano wstawać i iść do niej. 

To pięć krótkich i prostych do realizacji zasad, które pomogą w przetrwaniu stresującego i emocjonującego pierwszego dnia w pracy. Pierwsze wrażenie możemy zrobić tylko raz, dlatego warto z radością i pewnością siebie rozpocząć ten nowy etap naszej kariery zawodowej. Trzymam kciuki za wszystkich początkujących pracowników :) 

sobota, 1 października 2016

Aktywność jest trendy! - Aktywny Lublin


Na start pytanie :) Jak rozpoczęliście październik?? Ja bardzo aktywnie!! Świadoma tego co mnie dzisiaj czeka, nastawiona na potworny wycisk i jutrzejsze zakwasy wstałam rano, spakowałam torbę, wskoczyłam w dres i poleciałam na trzygodzinny Maraton Zumby. Mogę teraz z pełną odpowiedzialnością powiedzieć - było wspaniale!!! Kto był ten wie, a kto nie, niech żałuje :) Impreza była całkowicie bezpłatna, a zorganizowana w ramach projektu Aktywny Lublin


Maraton prowadziło kilku trenerów, którzy swoim zaangażowaniem i dobrą energią zarazili uczestniczki. Wycisk był niemały, nie powiem, jednak na pewno odnaleźć się tu mogły zarówno osoby początkujące jak i zaawansowane. W trakcie ćwiczeń, przyszła mi do głowy myśl,  ile tak naprawdę osób wie o istnieniu projektu Aktywny Lublin. Doszłam do wniosku, że może warto króciutko poruszyć ten temat. Aktywny Lublin i Aktywny Student to projekty realizowane ze środków budżetu obywatelskiego Miasta Lublin. W ramach projektu organizowanych jest szereg zajęć sportowych, na które wstęp jest całkowicie bezpłatny. Do wyboru mamy fitness, aqua aerobik, biegi, nordic walking, paintball, piłka nożna, szachy, taniec towarzyski, zabawy dla przedszkolaków i zumba. Zajęcia odbywają się na szkolnych salach gimnastycznych oraz na lubelskich obiektach sportowych, oczywiście przy pomocy profesjonalnej kadry trenerskiej.  Wystarczy zapisać się na stronie internetowej http://bo2016.pl/aktywny-lublin.html i można cieszyć się chwilą sportowego relaksu ;) 


Aktywny Lublin wychodzi naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców miasta. W Polsce zapanowała moda na bycie fit, pewnie można to krytykować, śmiać się, ale na pewno dzięki temu wiele osób zamieniło wygodne siedzenie przed telewizorem, w nieco mniej wygodne ćwiczenie na macie. Aktywny Lublin to projekt zarówno dla ludzi młodych jak i starszych. Nie powiem, sama korzystam z zajęć zumby i wiem, że przychodzą na nie panie w różnym wieku. I może właśnie przez swojską atmosferę, przez brak popisywania się i lansowania na siłowni, przez brak konieczności wydawania milionów monet za godzinę na bieżni projekt cieszy się tak dobrą opinią i dużą popularnością. 

I teraz właśnie mamy niepowtarzalną okazję zagłosować na ten projekt w budżecie obywatelskim. Głosowanie jest darmowe i trwa do 10 października. Obecny Aktywny Lublin kończy się w listopadzie. Dajmy sobie i innym szansę na bycie aktywnym. Sport to zdrowie, więc nie odbierajmy sobie możliwości korzystania z bezpłatnych zajęć pod czujnym okiem wykwalifikowanych trenerów. Całym sercem będę promować Aktywny Lublin, bo wiem, że jest to wspaniała inicjatywa, która zasługuje, na to aby ją kontynuować. Ja już zagłosowałam, a Ty?? Jeśli jeszcze nie, to podsyłam stronkę http://obywatelski.lublin.eu/. Zrób to i niech to będzie początek Twojego aktywnego życia! Powodzenia :)