wtorek, 27 września 2016

Zakochany Lublin


Coś dla miłośników podróży tych małych i dużych. Kolejna odsłona współpracy z portalem justwalkabout.pl. W kalendarzu i za oknem zrobiło się jesiennie, zatem jest to teoretycznie doskonały czas na zdobywanie tatrzańskich szczytów - o tej porze roku są najpiękniejsze. Ja jednak tym razem zabiorę was na romantyczny spacer po Lublinie! No to ruszamy :)

Przechadzając się ostatnio po Lublinie, z uśmiechem na twarzy obserwowałam zakochane pary spacerujące po mieście. Przyszło mi wtedy do głowy, że są takie standardowe miejsca, w które każdy idzie na pierwszą, czy drugą randkę. Dzisiaj właśnie o takich randkowych miejscach będzie słów kilka :) 


Na pierwszy ogień idzie Zamek Lubelski. Ręka w górę, kto chociaż raz się pod nim z kimś nie umówił. Dla większości mieszkańców Lublina to doskonałe miejsce spotkań, dla turystów ciekawa atrakcja. W Zamku Lubelskim jest dziś muzeum, w którym można poznać ciekawą historię tego miejsca. Wejście do muzeum jest płatne, natomiast na dziedziniec można dotrzeć za darmo, a jest to fajne, zaciszne miejsce. Do Zamku prowadzą legendarne schodki, na których spotkać można niejednych zakochanych :)


Kolejny punkt na trasie to Plac po Farze. Wspaniałe miejsce w centrum lubelskiej starówki. Tu zawsze dużo się dzieje. Podczas festiwali, imprez kulturalnych, których w Lublinie nie brakuje, rozstawiana jest tu scena, na której odbywają się koncerty. Na co dzień jest to spokojny, romantyczny plac, z którego można podziwiać przepiękną panoramę wschodniej części Lublina. Najpiękniej jest tu oczywiście wieczorem. Noc dodaje uroku temu miejscu.


Ulica Grodzka wraz ze swoimi wszystkimi bocznymi uliczkami tworzą lubelską starówkę, która nie jest obca żadnemu zakochanemu i niezakochanemu mieszkańcowi Lublina. To jedno z piękniejszych miejsc, na którym zawsze jest gwarno. Stare kamienice tworzą romantyczny i nastrojowy klimat. Skręcając w boczne uliczki można dotrzeć w przepiękne, nieco mniej uczęszczane miejsca jak Plac Rybny, czy tereny przy Teatrze Andersena. Na starówce znajdują się również liczne knajpy, restauracje, puby, kawiarnie. Jedne tematyczne, inne romantyczne, z całą pewnością w każdej z nich można spędzić miłe chwile.


Idealne miejsce na randkę to zaułek przy Teatrze H.CH. Andersena. Znajduje się tu wspaniały nastrojowy plac z ustawionymi ławeczkami, które zachęcają przybyłych do odpoczynku. Z placu rozciąga się panorama Lublina. Jak nie pokochać tego miejsca? Nie jest tu tak tłoczno jak na ul. Grodzkiej, zatem jeśli ktoś potrzebuje cichego, spokojnego zakątka powinien dotrzeć właśnie tutaj. Tylko uwaga, podczas lubelskich festiwali odbywają się tu koncerty, warsztaty, potańcówki.


Na koniec Brama Krakowska, która często stanowi początek lub koniec spaceru. To kolejne miejsce spotkań mieszkańców. Brama Krakowska jest charakterystycznym punktem na mapie Lublina. To przed nią kończy się deptak, a za nią rozpoczyna Stare Miasto. Oczywiście można wejść do środka bramy, w której obecnie znajduje się Muzeum Historii Miasta Lublina. Z najwyższej kondygnacji można również podziwiać panoramę miasta.


Wspólnie z portalem justwalkabout.pl odbyliśmy spacer przez zakochany Lublin. Oczywiście są to jedynie wybrane miejsca, znajdujące się w obrębie Starego Miasta. Sam Lublin jest bogaty w ogrody, place, mniej czy bardziej znane zakamarki, a równie piękne i nastrojowe jak zakątki Starówki. Całą szczegółowo opisaną trasę znajdziecie tutaj: http://www.justwalkabout.pl/trasa/id/30167. Jak zawsze serdecznie zapraszam :)

wtorek, 20 września 2016

Wind of change


Ostatnio byłam tutaj troszkę mniej obecna niż zazwyczaj, a to za sprawą zmian jakie aktualnie dzieją się w moim życiu. Nie będę ukrywała, że do mojej zwykłej-niezwykłej codzienności wkradła się, chyba większości dobrze znana, rutyna i niebezpiecznie prowadziła mnie na kraniec mojej wytrzymałości. Żeby nie zwariować należało coś zrobić i to szybko. Odważyłam się, podjęłam "męską" decyzję, złapałam byka za rogi i dziś jestem bardzo szczęśliwa! O zmianie, tej na lepsze będzie właśnie teraz. 


Na ogół to wiosna jest czasem zmian. Za oknem świeci słonko, wszystko dookoła budzi się do życia, więc i nam się tak jakby bardziej niż zawsze chce. Ale kto powiedział, że jesień nie jest dobrym momentem, żeby zmienić coś w swoim życiu. Może pogodowa aura nie zachęca do podejmowania jakichkolwiek działań, ale pomyślcie jak bardzo będziecie z siebie zadowoleni, kiedy zechce wam się zrobić coś fajnego właśnie jesienią. Im więcej pracy i energii w coś włożymy, tym bardziej będziemy zadowoleni, a i efekty będą trwalsze. Nie bójmy się zmian. Życie mamy tylko jedno, więc nie warto tracić czasu na nieudany związek, nudną, mało rozwijającą pracę. Każdy z nas chciałby codziennie rano budzić się z uśmiechem na twarzy i czerpać z życia pełną garścią. Dlatego dość marudzenia, czas wziąć sprawy w swoje ręce :) 


Na dobry początek musisz uświadomić sobie, że chcesz coś zmienić. To pierwszy krok, który prędzej czy później popchnie Cię do działania. Tą świadomość zdobywamy w różny sposób. Czasem po prostu budzimy się i wiemy, a czasem jakaś sytuacja lub osoba powoduje, że mamy dość. Kiedy już sobie uświadomisz, że chcesz czegoś nowego, to wyznacz sobie cel, który systematycznie i powolutku będziesz realizować. Nic się nie dzieje od razu. Wiedzą o tym wszyscy, którzy uprawiają jakieś sporty albo choćby trenują z Ewą Chodakowską :) Małe kroczki prowadzą nas do wielkiej zmiany, to motto powtarzane przy każdym treningu. Jeśli chcesz schudnąć zacznij ćwiczyć, jeśli chcesz się zakochać poszukaj miłości, a jeśli chcesz zmienić pracę, zacznij rozsyłać CV. Nic się samo nie zrobi :) I zacznij myśleć pozytywnie. Nie od dziś wiadomo, że pozytywne myślenie sprzyja sukcesowi. Optymiści przyciągają więcej dobrych wydarzeń niż pesymiści. Nie warto tracić czasu na zamartwianie się i negowanie wszystkiego. Nie oglądaj się na innych, spójrz na siebie i zastanów się gdzie chciałbyś być za 10 lat. Jeśli czegoś nie lubisz, to nigdy nie będziesz w tym dobry, a będzie to wzbudzało w Tobie coraz więcej złości i frustracji.  


Ktoś pewnie powie zwykłe gadanie, łatwo powiedzieć. A pewnie, że łatwo, też tak myślałam, też się zastanawiałam, rozważałam wszystkie za i przeciw. I teraz wiem, że nie warto się zbyt długo zastanawiać. Wszystko, każda zmiana zaczyna się w naszych głowach, więc napełnijmy ją samymi dobrymi myślami, które dadzą nam siłę i energię do działania na drodze ku lepszemu. Koniecznie trzymajcie kciuki za mnie, żeby moje zmiany okazały się strzałem w dziesiątkę i pozwoliły zrealizować moje plany i marzenia  :)

piątek, 9 września 2016

Międzynarodowy Festiwal Mody - fotorelacja z wydarzenia


Od wczoraj trwa Międzynarodowy Festiwal Mody East Fashion. Miałam ogromną przyjemność osobiście gościć na inauguracyjnej gali, która odbyła się 8 września o godzinie 19 w Centrum Spotkania Kultur. Długo szykowałam się na to wydarzenie, zastanawiałam się jak będzie wyglądać gala, co zaprezentują projektanci. Teraz mogę szczerze przyznać, że było znakomicie. Centrum Spotkania Kultur spełniło moje oczekiwania. Sala duża, klimatyzowana, ze wspaniałym oświetleniem. Same pokazy mody również mnie zachwyciły. Projektanci zaprezentowali różnorodne kolekcje, od sielankowych kreacji po wieczorowe suknie. Każdy pokaz miał swój własny charakter. Tutaj jednak muszę wspomnieć o drobnym mankamencie, bowiem scena była dość duża i w niektórych momentach wydawała się zbyt pusta, co chwilami przyciągało bardziej uwagę od stroju prezentowanego przez modelkę. Jednak ten niewielki minus nie wpłynie znacząco na moją ocenę :) Projektanci przedstawili swoje jesienne nowości, zachwycili strojami, a niekiedy zaskoczyli pomysłami. Rewelacyjny Jerzy Antkowiak swój temperament odzwierciedlił w swoim pokazie, czym podbił serca widowni. Zresztą, co będę tu dużo pisać oceńcie sami :) Zapraszam do obejrzenia fotorelacji z gali, a także do osobistego odwiedzenia Lubelskiego Centrum Konferencyjnego, bowiem Festiwal Mody wciąż trwa! Macie, więc jeszcze ostatnią, niepowtarzalną szansę uczestniczenia w tym niezwykłym, lubelskim wydarzeniu :)

M.E. CZERNIK



ŁUKSJA



MARZENA EFIR



ANETA MICHALSKA



ALEKSANDRA ZGUBIŃSKA


MIA STILO



AGNIESZKA TOKARZ-IWANEK



JERZY ANTKOWIAK


Międzynarodowy Festiwal Mody East Fashion to nie tylko gala inauguracyjna uświetniona pokazami znanych i cenionych projektantów. East Fashion to również kilka dni warsztatów, pokazów, targów mody, paneli dyskusyjnych. Z przyjemnością uczestniczyłam w sobotnich atrakcjach przygotowanych przez organizatorów wydarzenia. Zapraszam na fotorelację z tego dnia festiwalu.

LUBELSKA SZKOŁA SZTUKI
I PROJEKTOWANIA








DEMI - POKAZ SUKIEN ŚLUBNYCH







WARSZTATY RYSUNKU ŻURNALOWEGO
I TARGI MODY



Międzynarodowy Festiwal Mody East Fashion przeszedł już do historii. To było wspaniałe modowe i kulturalne wydarzenie, a także znakomita promocja miasta. Dla modeli i organizatorów niezapomniana przygoda, dla oglądających wizualne przeżycie. Mam ogromną nadzieję, że East Fashion powróci do nas za rok i na stałe wpisze się w festiwalową mapę Lublina.


Mała niespodzianka, dla tych, którzy nie mogli osobiście zobaczyć festiwalowych pokazów :)

video



niedziela, 4 września 2016

Szczytami Czerwonych Wierchów


Przyszedł czas na kolejną wycieczkę w ramach współpracy z portalem justwalkabout.pl. Napiszę Wam kilka słów o mojej ukochanej trasie, której pokonanie dało mi mnóstwo satysfakcji, naładowało pozytywną energią na długi, długi czas, a także pogłębiło moją miłość do Tatr. Czas na Czerwone Wierchy!! :)


Czerwone Wierchy to masyw górski należący do Tatr Zachodnich. W ich skład wchodzą: Kondracka Kopa 2005 m n.p.m., Małołączniak 2096 m n.p.m., Krzesanica 2123 m n.p.m., Ciemniak 2096 m n.p.m. To właśnie o zdobycie tych czterech dwutysięczników jednocześnie chodzi. Było to moje wieloletnie marzenie, które udało mi się zrealizować w 2013r. i które z wielką chęcią powtórzę :) :)


Muszę przyznać, ze trasa do najłatwiejszych nie należy. Przede wszystkim czas przejścia to 7,5 godzin przez co trasa daje nieźle w kość. Jeśli tylko się do niej dobrze przygotujemy, to przyniesie nam dużo przyjemności i odwdzięczy się wspaniałymi widokami. Wycieczka jest długa, dlatego trzeba zabrać ze sobą odpowiednią ilość wody i jedzenia. Nie napotkamy tam żadnego strumyczka, w którym moglibyśmy uzupełnić braki wody. Do schroniska docieramy już po pierwszej godzinie marszu, kiedy nie będziemy jeszcze bardzo zmęczeni. Poza tym należy pamiętać o kurtce przeciwdeszczowej, cieplejszych ubraniach. Wędrujemy na dwutysięczniki, gdzie z całą pewnością temperatura będzie zdecydowanie niższa niż w samym Zakopanym.


Najtrudniejszy odcinek to wejście na pierwszy szczyt, jakim jest Kondracka Kopa. Podejście jest długie i wykańczające, dalej jest już z górki :) Przemieszczanie pomiędzy szczytami jest mniej wymagającą wędrówką. Trasa jest bogata w malownicze widoki i pejzaże. Można na niej spotkać górską zwierzynę. Mi samej udało się zobaczyć, co prawda z daleka, ale jednak, małe stadko kozic :) Same Czerwone Wierchy zapierają dech w piersiach. Będąc na jednym szczycie widzimy już wierzchołek kolejnego wraz z drogą jaką mamy jeszcze do pokonania. Na wyciągnięcie ręki mamy Giewont, który możemy obserwować z bliska przez całą wycieczkę. Jeśli trafimy na piękną pogodę, to nawet zobaczymy ludzi na Giewoncie :) Na Czerwonych Wierchach znajduje się granica polsko-słowacka. Można powiedzieć, że idziemy wzdłuż słupków granicznych, które w gorszą i mglistą pogodę ułatwiają odnalezienie właściwej drogi i zmniejszają ryzyko zgubienia się.


Czerwone Wierchy są piękne o każdej porze roku, ale najpiękniejsze jesienią, kiedy roślina sit skucina pokrywająca je nadaje im czerwona barwę. Stąd właśnie ich nazwa. Mimo, że jest to długa trasa i aby bezpiecznie ją odbyć trzeba wstać wcześnie rano, stracić trochę potu i kalorii, kilka razy przeklnąć pod nosem to jest warta tego trudu i poświęcenia. Wybrałam dla Was kilka zdjęć, jednak nie oddają one w pełni tatrzańskiego uroku tego górskiego masywu. Trzeba to przeżyć samemu, pójść, zobaczyć na własne oczy i cieszyć się niesamowitymi emocjami i wspomnieniami, które zostaną w nas do końca życia :)

Szczegółowy opis wycieczki znajdziecie tutaj http://justwalkabout.pl/trasa/id/30164. Zapraszam również na portal justwalkabout.pl, gdzie znajduje się mnóstwo różnych, równie ciekawych tras :)